Wywiad z Kasią, fotografką – Malaika photography

Kobieta z pasją

Kobieta z pasją i wielkim sercem do tego co robi. Poznajcie Kasię, fotografkę, z zamiłowania i pasji. Nie brak jej kreatywności oraz pozytywnej energii do tworzenia kolejnych zachwycających fotografii dzieci i niemowląt. Wystarczy zajrzeć na fanpage Malaika photography, aby się przekonać.

Kiedy zrodziło się u Ciebie zainteresowanie fotografią?

Zdjęcia od zawsze mnie ciekawiły. Uwielbiałam je oglądać, układać, oprawiać w ramki. Z chęcią zapełniłabym fotografiami najbliższych wszystkie wolne przestrzenie w domu. Nigdy nie myślałam o zajęciu się fotografią zawodowo. Jednak gdy przyszła na świat najcudowniejsza istota w moim życiu,  moja córeczka, pomysł ten zaczął się rozwijać. Najpierw jako hobby, a później stopniowo zgłębiając coraz bardziej tajniki fotografii, ukształtowałam swój pomysł na realizowanie się zawodowo w tej dziedzinie.

Wolisz fotografować w studio czy w plenerze?

Zależy. W naszej strefie klimatycznej noworodki można fotografować prawie wyłącznie w studio. A te sesje uwielbiam. Kiedy jednak zaczyna się robić ciepło, zawsze bardzo cieszę się na sesje w plenerze z niemowlakami, starszymi dziećmi czy przyszłymi mamusiami.

Co jest dla Ciebie najważniejsze w fotografowaniu?

Najważniejszy jest kontakt z dzieckiem. Jego emocje, humor, uśmiech. Staram się stworzyć takie warunki by dziecko nie czuło się fotografowane. Nie wiem dlaczego, ale od zawsze dzieci i psy dobrze czują się w moim towarzystwie, także nie ma z tym problemów. Chyba sama jestem takim dorosłym dzieciuchem.

Jakie są Twoje największe wyzwania w pracy fotografki?

Organizacja sesji z gromadką dzieci, szczególnie jeśli są w różnym wieku. Zgranie ich razem na sesji to spore wyzwanie.

Co najbardziej lubisz w swojej pracy? 

Najbardziej lubię kiedy rodzice są zadowoleni ze współpracy ze mną. Często mama po sesji mi pisze, że właśnie o takim efekcie marzyła. Zdarza się nawet, że piszą, że efekt przerósł ich oczekiwania. Takie słowa baaardzo mnie motywują i zachęcają do dalszej pracy i nauki.

Fotografujesz głównie w Poznaniu i okolicach, a czy dostajesz zapytania z dalszych okolic?

Zdarzają się sesje w innych miastach. Głownie jest to Szubin- nieopodal Bydgoszczy. Jeśli jest to sesja plenerowa jak najbardziej biorę pod uwagę dojazd  do innego miasta.

Co zmotywowało Cię do podjęcia decyzji o założeniu własnej firmy?

Dzieci. Jestem zdania, że najlepszą motywacją w życiu jest potrzeba. Będąc w ciąży z pierwszym dzieckiem – Natalką wiedziałam, że muszę coś w swoim zawodowym życiu zmienić. Godziny pracy, tryb i tempo nie były idealne dla młodej mamy. Zwłaszcza, że oboje z mężem pochodzimy z Szubina, w kujawsko-pomorskim i tam też została nasza rodzina, a co za tym idzie cała pomoc przy maluszku. Wiedziałam, że wolny zawód to moja jedna szansa na to by spędzać z dzieckiem tyle czasu ile ono potrzebuje.

Pracowałaś kiedyś na etacie, w związku z tym pytanie jak porównałabyś pracę na etacie z prowadzeniem własnej firmy?

Różnic jest sporo. Ale najważniejszą jest chyba organizacja. Idąc do pracy na etacie masz już wszystko zaplanowane przez swojego szefa. Grafik, godziny pracy, klientów, narzędzia niezbędne do wykonywania wszystkich zadań. U siebie to Ty musisz o wszystko zadbać, zaplanować, zorganizować.
Największą trudność sprawia mi właśnie dogranie grafików sesji ze zmieniającymi się warunkami w domu (choroby, dodatkowe zajęcia). Każdy tydzień trzeba zaplanować oddzielenie, a praktycznie codziennie coś się zmienia, dochodzi coś nowego. W pracy na etacie, po wyjściu możesz od niej odpocząć. Prowadząc własną firmę myślisz o niej cały czas i to bardzo męczy psychicznie. Dlatego trzeba nauczyć się oddzielać pracę od życia prywatnego.

Czy masz jakieś plany związane z rozwojem swojej firmy/studio, jeśli tak to jakie?

Od września planujemy z mężem przeprowadzkę o 100 km od Poznania. Wracamy do rodziny. Nie mogliśmy znieść faktu, że nasze łobuziaki tak szybko rosną, a rodzina tak rzadko może z nami spędzać czas. W Szubinie otwieram nowe studio i to jest moje największe wyzwanie na najbliższe miesiące. Studio w Poznaniu będzie nadal funkcjonowało, ale tylko w jeden dzień w tygodniu- w piątki. Także już niedługo będzie trzeba być jeszcze bardziej zorganizowaną.

 

Kasiu, dziękuję Ci za ten wspaniały wywiad!

Jeżeli chcecie zobaczyć więcej zdjęć autorstwa Kasi lub umówić się na sesję to odwiedźcie:

👉 Facebook:  https://www.facebook.com/malaikafoto

👉Strona:       https://www.malaikafoto.pl

 

2 Comment

  1. Ciekawy wywiad. Najbardziej ujęło mnie to, że bohaterka, choć od lat tak zainteresowana fotografią, tak długo nie myślała o niej w kontekście zawodowym. Urocze. 😀

  2. Bajkowe zdjęcia, pełne naturalności i uroku! Żałuję, że moja córa nie miała takiej sesji. Widać, że Kasia fotografuje sercem <3

Dodaj komentarz